Porządki w kuchni – szafki

zdrowe odżywianie - porządki w kuchni

W poście Porządki w kuchni – lodówka zachęcałam Was do przejrzenia zawartości Waszych lodówek i stworzenia bazy produktów, dzięki którym można łatwo przygotować zdrowy posiłek. Dzisiaj, skoro już pierwsze porządki za nami, warto sprawdzić co kryje się w czeluściach naszych szafek. Nie oszukujmy się, jeśli mamy pod ręką niezdrowe produkty, to będziemy z nich korzystać. Po pierwsze wydaliśmy na nie pieniądze, po drugie nie chcemy marnować jedzenia i po trzecie z jakiegoś powodu zostały kupione. Nie ma lepszego sposobu na niejedzenie niezdrowych produktów niż nie kupowanie ich. Pomimo tego, że nie jestem wielką miłośniczką czekoladek czy cukierków, jak wiem, że są w szafce, a zagapiłam się i nie zjadłam normalnego posiłku, a poziom energii spada jak szalony, to nogi same niosą w ich kierunku. W większości przypadków to właśnie uczucie głodu powoduje, że sięgamy po niezdrowe przekąski.

Ale po kolei. Zabieramy się do przeglądu szafek!

 

Wyrzuć przeterminowane produkty

Jest to identyczny podpunkt jak w przypadku porządków w lodówce. Może się wydawać, że skoro produkt nie musi stać w lodówce, to można go przechowywać miesiącami, jak nie latami. Wszystko zależy teraz od naszego podejścia. Jeśli jesteś osobą, która kupuje i na bieżąco zjada produkty, to raczej nie musisz się przejmować, że coś mogło już się przeterminować. Kaszę, mąka czy orzechy spokojnie zdążysz zjeść. Jednak jeśli kupujesz dużo podobnych produktów, które jadasz sporadycznie, to uwierz mi – mogą się popsuć. Sam najlepiej wiesz co od dłuższego czasu zalega na Twoich półkach.

  • Może to przyprawy, które używasz raz do roku do konkretnej potrawy?
  • Może to jakaś kasza, którą kupiłeś dawno temu, bo usłyszałeś, że jest zdrowa, ale nie jesz jej, bo Ci nie smakuje?
  • Może to orzechy, siemię lniane albo nasiona chia, w których tłuszcze łatwo ulegają utlenieniu?
  • Może herbata kupiona na wakacjach lata temu?
  • Może przetwory w słoikach, które mają już kilka lat?
  • Może jakaś zapomniana puszka z jedzeniem?

Istnieje sporo produktów o których nie myślimy, że mogą być popsute. Dobrze jeśli znajdując je w czeluściach szafek postanowimy je wyrzucić, ale gorzej jeśli je zjemy.

 

Niezdrowe produkty

Tak jak pisałam wcześniej – czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Zjem to ciastko, przecież nie wyrzucę. Zupa bez kostki rosołowej nie ma smaku, a sałatka bez sosu w proszku to samo trawsko. Gdzieś tam słyszałem, że biały ryż lepiej zastąpić brązowym, ale przecież taki mam kupiony. A z resztą kto ma czas gotować godzinami.

To prawda, że Was nie znam, nie wiem ile macie obowiązków i różnych spraw na głowie. Jednak uważam, że usprawiedliwianie się brakiem czasu kosztem zdrowia nie jest dobre. Nie musisz codziennie gotować wyszukanych potraw. Czasami to kwestia zamienników. Zamiast jeść płatki kukurydziane czy inne „fit” mieszanki, które mają ogromną ilość cukru (Płatki śniadaniowe – co znajdziemy w środku?), wystarczy zrobić owsiankę. Zajmie Ci to 5 minut. Zamiast ryżu brązowego, który trzeba gotować 30 minut, wybierz kaszę jaglaną albo gryczaną. I zamiast mówić, że Ci nie smakuje, to może spróbuj dodać różne przyprawy, zioła i dodatki. Same płatki owsiane do zbyt smacznych nie należą, ale z dodatkiem cynamonu, słonecznika i owoców to już całkiem co innego. Sałatka od razu nabiera intensywniejszego smaku z dodatkiem soku z cytryny, oleju i przypraw. A coś słodkiego możesz bez problemu zrobić sam.

W przypadku niektórych produktów po prostu trzeba zrobić sobie odwyk. Te same produkty, które kiedyś uważałam za smaczne, są teraz dla mnie zbyt słone lub słodkie. Kwestia przyzwyczajenia i zmiany kubków smakowych.

Pamiętaj też, że jedzenie nie rozwiąże Twoich problemów.

 

Nie kupuj

  • Gotowych mieszanek śniadaniowych. W płatkach kukurydzanych i tzw. fit musli może być mnóstwo cukru. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale koniecznie trzeba czytać etykiety.
  • Cukru, słodyczy, czekoladek, ciastek, wafelków, batoników itp. Jeśli najdzie Cię ochota na coś słodkiego to przygotuj coś ze zdrowych produktów, a nie jedz ulepka z cukru, tłuszczu trans i mnóstwa sztucznych dodatków. Jeśli szukasz inspiracji, zerknij do kategorii Na słodko.
  • Słonych przekąsek jak chipsy, słone orzeszki, paluszki. Jak wynika z przeprowadzonych badań, spożywanie słonych produktów ma wpływ na obniżanie poziomu stresu i zmniejszanie lęku społecznego. Jednak pamiętajcie, że nie tędy droga! 
  • Konserw i przetworów w puszkach i słoikach, w których znajduje się pełno sztucznych dodatków i soli.
  • Kostek rosołowych, dressingów w proszku, mieszanek przypraw pełnych soli, przypraw w płynie – jeśli tylko popatrzycie na skład, to zapewne połowy nazw nie będziecie nawet w stanie wymówić. Chemicznym przyprawom mówimy nie.
  • Sosów w proszku, w słoikach, zupek w proszku
  • Sztucznych aromatów do ciast, posypek, polew.
  • Kolorowych napojów gazowanych, oranżad, napojów i nektarów owocowych, wody smakowej, napojów energetyzujących.
  • Syropów owocowych, słodzików, syropów do napojów.

Wszystkie te produkty mają niewiele wspólnego z prawdziwym jedzeniem. Mnóstwo soli, cukru i sztucznych dodatków. Czy naprawdę zalany wodą proszek to posiłek? Czy wszystko musi być niesamowicie słodkie lub słone? Czy warto wynagrodzić sobie zły dzień w pracy czekoladkami, które mają niekorzystny wpływ na nasze zdrowie? 

Warto również zwrócić uwagę na produkty oczyszczone czyli mąkę pszenną, biały ryż i drobne kasze. Jeśli jesteś zdrowy i nie cierpisz na dolegliwości, które wymagają stosowania diety lekkostrawnej, to nie jedz tych produktów. Są pozbawione naturalnie występujących substancji odżywczych. To samo dotyczy chleba. Warto kupować pieczywo pełnoziarniste. Tylko nie pomylcie z wieloziarnistym lub ciemnym barwionym karmelem.

Jeżeli na co dzień odżywiasz się zdrowo to nic się nie stanie jeśli raz na jakiś czas pozwolisz sobie na zjedzenie ciastka czy zjesz trochę paluszków. Tylko może okazać się, że „nieświadomie” jesz mnóstwo niezdrowych składników. Znam przypadek, gdzie kobieta nie mogła schudnąć pomimo stosowania się do zaleceń dietetyka. Po jakimś czasie okazało się, że piła wodę smakową zamiast zwykłej. Wypicie jednej butelki to około 300-400 pustych kalorii czyli dodatkowy posiłek i to niewartościowy. 

 

Warto mieć

  • Ziarna np. kaszę gryczaną niepaloną, jęczmienną pęczak, jaglaną, komosę, amarantus.
  • Płatki zbożowe np. owsiane, gryczane.
  • Ryż pełnoziarnisty np. brązowy, czerwony.
  • Orzechy.
  • Pestki, nasiona, siemię lniane.
  • Strączki np. fasolę, ciecierzycę, soczewicę.
  • Przyprawy (świetnie podkręcają smak potraw, warto eksperymentować z różnymi rodzajami, nie używać tylko soli i pieprzu).
  • Kakao ciemne.
  • Herbatę, zioła.
  • Wodę.

porządki w kuchni - szafki

 

Zasady

  • Kupuj tyle ile potrzebujesz. Tą zasadę przerobiłam doskonale na sobie. Nie ma sensu kupować 5 rodzajów kaszy, strączków, orzechów lub płatków, bo są zdrowe. Oczywiście różnorodność jest bardzo ważna, ale istotne jest kupowanie takiej ilości produktów, którą w miarę regularnie zjadamy. 
  • Kupuj zdrowe, nieprzetworzone produkty. Jeśli nie ugniesz się w sklepie wybierając produkty, dużo łatwiej będzie Ci unikać pokus w domu. 
  • Nie kieruj się tym, że zawsze kupowałeś dany produkt. Nie jest to powód, aby wytłumaczyć kupowanie kostek rosołowych, sosów sałatkowych czy syropów do kawy. 
  • Pamiętaj, że zdrowie jest niesamowicie ważne. Dlatego nie mów, że nie masz czasu na przygotowanie prawdziwego posiłku. Taka sytuacja może zdarzyć się raz na jakiś czas, ale nie codziennie. 
  • Jesz mnóstwo przetworzonych produktów i jesteś okazem zdrowia? Teraz może tak, ale za kilka lat może być już różnie. Choroby dietozależne rzadko kiedy rozwijają się naprawdę szybko. 
  • Nie wahaj się wyrzucić mocno przetworzone produkty.

 

Jeśli masz wątpliwości co do szkodliwości przetworzonych produktów zacznij czytać etykiety. Niektóre z nich ciągną się w nieskończoność, a ich składniki ciężko wymówić. Czy naprawdę chcesz żywić się mnóstwem soli, cukru, utwardzonych tłuszczów i sztucznych dodatków? 

Co dopisalibyście do moich list?

  • Widzę, że mamy podobną zawartość szafek:) Bardzo fajne słoiki do przechowywania! swego czasu miałam słoiko manię i kupowałam (za grosze) faje duże słoje w sklepie z używanymi rzeczami w Oslo i teraz moje kasze i płatki są ozdobą na półce za szklanymi drzwiczkami:) ot takie małe zboczenie:)
    Chyba nic bym już do Twojej listy nie dopisała, wszystko ujęłaś idealnie. Sama mam problem z kupowaniem na zapas sporych ilości ale tak już jest, że jak jadę do Norwegii tak jak teraz na pół roku i mam możliwość zabrać ze sobą sporo jedzenia (jeździmy autem i to pick upem) to tak właśnie robię ponieważ w Oslo nie tylko wszystko jest 5-10 razy droższe ale i wiele produktów po prostu ciężko mi znaleźć. Kasze jaglane i gryczane pojawiły się stosunkowo niedawno i to nie w norweskich supermarketach a w pakistańskich sklepach z produktami z całego świata gdzie leży nasza polska kasza jaglana w cenie 20 zł za kilogram:) Ae kasze akurat idą mi na bieżąco a pozostałe produkty też w końcu trafiają do garnka i nigdy nie wyrzucam nic przeterminowanego bo jednak te zapasy zużywam przed końćem daty. problem miałam tylko z mąkami- nawet ostatnio wyrzuciłam jedną całą pełnoziarnistą bo okazało się że była 1 rok po dacie xD Dlatego mąki kupuję już na miejscu i tylko gdy na prawdę potrzebuję:) wtedy wiem, że nie wyrzucę.
    pozdrawiam!

    • Super! Widzę, że doskonale potrafisz dopasować produkty do swoich potrzeb :)
      Niestety z dostępnością produktów różnie bywa i wiele zależy od popularności produktów. A jakie produkty są łatwo dostępne w Norwegii, których raczej nie ma w Polsce?

  • Podpisuje się pod wszystkim, zdecydowanie :)